Pędził S61 bez prawa jazdy - łomżyńska drogówka zatrzymała 40-latka

Pędził S61 bez prawa jazdy - łomżyńska drogówka zatrzymała 40-latka

FOT. Policja Łomża

Na drodze ekspresowej S61 motocyklista wyprzedził limit o 39 km/h, a kontrola szybko odsłoniła drugi problem - nie miał prawa jazdy kategorii A. Łomżyńska drogówka zakończyła jazdę Yamahy mandatem, punktami i odholowaniem maszyny na parking strzeżony. Sprawa trafi do Sądu Rejonowego w Łomży.

Policjanci z łomżyńskiej drogówki zatrzymali do kontroli motocyklistę, który na swojej Yamahie jechał 159 km/h przy dopuszczalnej prędkości 120 km/h. Przekroczył limit o 39 kilometrów na godzinę, a za to wykroczenie dostał mandat w wysokości 800 zł i punkty karne.

Po sprawdzeniu dokumentów wyszło na jaw, że 40-latek nie posiada wymaganej kategorii uprawnień do kierowania motocyklem. Yamaha została odholowana na parking strzeżony, a policjanci przygotowali materiały do Sądu Rejonowego w Łomży. Tam mężczyzna odpowie za jazdę bez wymaganych uprawnień.

Od 3 marca obowiązują też nowe przepisy ruchu drogowego. Policjanci muszą zatrzymać na trzy miesiące prawo jazdy kierowcy, który przekroczy prędkość o ponad 50 km/h, nawet poza obszarem zabudowanym. Przepis dotyczy dróg jednojezdniowych dwukierunkowych, z wyłączeniem dróg ekspresowych i autostrad.

Jeśli kierowca mimo takiego zatrzymania wsiądzie za kierownicę, jego uprawnienia mogą zostać całkowicie cofnięte.

Ten przejazd okazał się dla motocyklisty bardzo kosztowny - jedno wykroczenie na S61 przerodziło się w sprawę sądową i mocny sygnał, że na łomżyńskich drogach brawura nie kończy się już tylko na mandacie.

na podstawie: KMP w Łomży.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Łomża). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.