Łomża w rozmowach o kolejowej szprysze, która wciąż nie ma trasy

Łomża w rozmowach o kolejowej szprysze, która wciąż nie ma trasy

FOT. UM w Łomży

Przy jednym stole znów spotkały się argumenty o bezpieczeństwie, rozwoju i codziennym dojeżdżaniu, które na północnym wschodzie od lat zderzają się z brakiem konkretów. W Warszawie obradował Parlamentarny Zespół „Tak dla rozwoju CPK – Atom – Porty”, a Łomżę reprezentował Wiesław Grzymała, przewodniczący Rady Miejskiej. Najmocniej wybrzmiało jedno pytanie – kiedy wreszcie będzie wiadomo, którędy ma biec kolejowa „szprycha” nr 3.

  • Łomża przy stole rozmów o linii, która ma połączyć Ostrołękę z Giżyckiem
  • Niepewny przebieg trasy trzyma samorządy w zawieszeniu

Łomża przy stole rozmów o linii, która ma połączyć Ostrołękę z Giżyckiem

Podczas posiedzenia zespołu dyskusja skupiła się na planowanej infrastrukturze transportowej w północno-wschodniej Polsce, a szczególnie na odcinku łączącym Ostrołękę z Giżyckiem . W spotkaniu uczestniczyli parlamentarzyści oraz samorządowcy z miast, gmin i powiatów leżących na trasie tej inwestycji. Obecność przedstawiciela Łomży nie była przypadkowa – miasto od dawna patrzy na ten projekt jak na jedną z niewielu szans na lepsze skomunikowanie regionu z resztą kraju.

Prowadząca obrady Paulina Matysiak zwracała uwagę na strategiczne znaczenie przedsięwzięcia. W rozmowach przewijał się przede wszystkim wątek bezpieczeństwa państwa i potrzeby ograniczenia komunikacyjnego wykluczenia, które szczególnie mocno dotyka północno-wschodnią część Polski. To właśnie tam kolej i dobre połączenia drogowe wciąż pozostają sprawą nie tylko wygody, ale też realnej dostępności usług, pracy i administracji.

Niepewny przebieg trasy trzyma samorządy w zawieszeniu

Największym problemem okazał się brak ostatecznie ustalonego przebiegu trasy. Dla samorządów oznacza to stan ciągłego oczekiwania, bo na terenach objętych tzw. rezerwą kolejową trudniej podejmować decyzje dotyczące pozwoleń na budowę. W praktyce administracja lokalna działa w cieniu niejasnych planów, a mieszkańcy i inwestorzy nie wiedzą, czy konkretne działki za kilka lat nie znajdą się w korytarzu przyszłej linii.

W trakcie obrad wskazano też, że Centralny Port Komunikacyjny negatywnie rozpatruje wnioski składane w tych sprawach. To dodatkowo komplikuje sytuację, bo zamiast porządkujeć teren pod inwestycję, tworzy wokół niego kolejne ograniczenia. Z punktu widzenia miast i gmin to oznacza nie tylko formalny chaos, ale też zamrożenie części planów rozwojowych.

Na spotkaniu nie pojawili się przedstawiciele rządu ani spółki odpowiedzialnej za realizację projektu. Uczestnicy zapowiedzieli jednak kolejne rozmowy, tym razem z udziałem parlamentarzystów z Komisji Obrony Narodowej. To wyraźny sygnał, że temat kolei na północnym wschodzie coraz mocniej łączy się nie tylko z transportem, ale też z myśleniem o bezpieczeństwie i spójności państwa.

na podstawie: Urząd Miejski Łomża.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM w Łomży). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.