Róża rozkwitła w Łomży - Anna Rybakiewicz przyciągnęła tłum czytelników

Róża rozkwitła w Łomży - Anna Rybakiewicz przyciągnęła tłum czytelników

FOT. MBP w Łomży

W środowy wieczór, 27 maja 2026 roku, w Hali Kultury w Łomży zrobiło się naprawdę gęsto od ludzi i literackich emocji 📚. Miejska Biblioteka Publiczna w Łomży, wspólnie z 1. Podlaską Brygadą Obrony Terytorialnej i Fundacją Sztuk i Dialogu, zaprosiła na spotkanie z Anną Rybakiewicz, a pretekstem była premiera jej najnowszej powieści „Róża”.

  • „Róża” w Łomży zebrała pełną salę i rozmowę o pisaniu bez lukru
  • Miłość pod ostrzałem i sekret z początku XXI wieku trzymają w napięciu
  • Po spotkaniu przyszła kolej na autografy, zdjęcia i książki z dedykacją

„Róża” w Łomży zebrała pełną salę i rozmowę o pisaniu bez lukru

Rozmowę z autorką poprowadziła Marlena Siok, a publiczność szybko dała znać, że przyszła tu nie tylko po książkę, ale też po kulisy pracy pisarki. Było o szukaniu historycznej prawdy, o łączeniu zawodowego życia z pisaniem i o tym, jak rodzi się opowieść, która później trafia do czytelników już jako gotowa, mocna historia ✍️

Hala Kultury wypełniła się po brzegi, co w Łomży nie zdarza się przypadkiem. To wyraźny znak, że nazwisko Rybakiewicz ma tu swoją stałą, wierną publiczność - i to taką, która lubi spotkania z książką na żywo, bez pośpiechu, za to z możliwością rozmowy i autografu.

Miłość pod ostrzałem i sekret z początku XXI wieku trzymają w napięciu

„Róża” prowadzi czytelnika przez opowieść o uczuciu, które rodzi się w czasie wojny, czyli w momencie najmniej sprzyjającym nadziei. W centrum są Tadeusz i Alma, uwikłani w ból, lęk i decyzje, z których każda niesie stratę. Wojna nie jest tu tłem - działa jak siła, która wdziera się w życie bohaterów i zostawia ślad na lata.

Rybakiewicz zderza też ten wojenny plan z początkiem XXI wieku. W drugiej osi czasu pojawia się umierająca kobieta, która wyznaje mężowi tajemnicę całkowicie przewracającą jego dotychczasowy obraz życia. To właśnie ten zabieg sprawia, że historia nie kończy się na samym dramatycznym tle historycznym - ona jeszcze długo zostaje w głowie 📖

Po spotkaniu przyszła kolej na autografy, zdjęcia i książki z dedykacją

Kiedy oficjalna rozmowa dobiegła końca, zaczęła się ta część wieczoru, którą czytelnicy lubią chyba najbardziej. Ustawiała się kolejka po podpisy, osobiste dedykacje i wspólne fotografie, a przy okazji można było kupić premierowy egzemplarz „Róży” oraz wcześniejsze książki autorki.

Dla Miejskiej Biblioteki Publicznej w Łomży to był wieczór ważny także z innego powodu - pokazał, że lokalna literatura potrafi przyciągnąć tłumy i że spotkania z pisarzami nadal mają w mieście swoją moc. A kiedy wieczór kończy się taką kolejką po autografy, łatwo zrozumieć, że o książkach w Łomży wciąż chce się rozmawiać długo po ostatnim zdaniu.

na podstawie: Miejska Biblioteka Publiczna w Łomży.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (MBP w Łomży). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.