Kłopot z miejscami przy Kazańskiej – mieszkańcy i miasto szukają wyjścia

FOT. Urząd Miejski Łomża
W siedzibie spółdzielni Perspektywa zrobiło się ciasno od emocji – nie tylko aut. W Łomży temat miejsc parkingowych przy ulicy Kazańskiej przerodził się w debatę o tym, czy wyłączyć z ogólnodostępności miejski grunt i przywrócić spokój pod blokami. Spotkanie pokazało, że rozwiązania są możliwe, ale każde niesie ze sobą koszty i nowe wyzwania.
- W siedzibie SM Perspektywa emocje sięgnęły kierownic i szlabanów
- W Łomży sprawdzano liczby i potencjalne koszty wyłączenia terenu
- Szpital nieobecny w debacie i realia praktycznych kroków
W siedzibie SM Perspektywa emocje sięgnęły kierownic i szlabanów
Kilkadziesiąt osób przyszło porozmawiać o rosnącym problemie zaparkowanych samochodów pod blokami, zwłaszcza przy Kazańska 5 i 9. Mieszkańcy tłumaczyli, że po wprowadzeniu nowych opłat na szpitalnym parkingu ludzie zostawiają auta na miejskim terenie i idą pieszo przez trawnik do SOR‑u.
“Przyjeżdżają ludzie, stawiają samochody i sobie idą przez trawnik, górą przez SOR do szpitala”
— jeden z mieszkańców
W dyskusji wziął udział zastępca prezydenta Piotr Serdyński, który zaproponował próbę wydzierżawienia miejskiej działki wspólnotom. W skrócie pomysł zakładał zamknięcie terenu i wprowadzenie regulacji, np. szlabanów, aby miejsca służyły przede wszystkim okolicznym mieszkańcom.
“Jedyną propozycją, którą na ten moment możemy przedstawić jest próba wydzierżawienia tego terenu dla poszczególnych wspólnot”
— Piotr Serdyński
W Łomży sprawdzano liczby i potencjalne koszty wyłączenia terenu
Urząd wskazał, że do wydzielenia byłaby powierzchnia rzędu około 1 ha. Naczelnik Wydziału Gospodarowania Nieruchomościami, Paulina Gałązka, przypomniała też o stawce, którą Miasto musiałoby pobierać w przypadku dzierżawy.
- powierzchnia do wydzierżawienia: około 1 ha
- proponowana stawka: 3 zł 20 gr za metr kwadratowy miesięcznie
- szacowany wpływ do budżetu: około 30 000 zł w skali roku
“Jest to około 3 zł 20 gr za metr kwadratowy miesięcznie”
— Paulina Gałązka
Dyskusja szybko pokazała ograniczenia samego pomysłu: wydzielony teren może co najwyżej przesunąć problem dalej — auta znajdą inne miejsca. Taką obawę wyraził także dyrektor MPGKiM i radny sejmiku Marek Olbryś, który zaproponował alternatywę.
“Jest duży teren wzdłuż Perspektywy, aż do ulicy Piłsudskiego i tam można zrobić parking na około 30 samochodów”
— Marek Olbryś
Naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej Przemysław Chełstowski dodał, że liczba stanowisk przy Kazańskiej można zwiększyć przez utwardzenie niektórych fragmentów terenu, choć i to – zdaniem mieszkańców – nie załatwi sprawy kompleksowo.
Szpital nieobecny w debacie i realia praktycznych kroków
Na spotkaniu zabrakło dyrektora Dariusza Domasiewicza ze Szpitala Wojewódzkiego; przybył jego zastępca ds. technicznych Andrzej Modzelewski, który podkreślił, że jest jedynie w roli obserwatora.
“Jestem upoważniony do tego, żeby przyjść, posłuchać, ale nie mogę zabierać głosu”
— Andrzej Modzelewski
Z zaproponowanych wariantów płynie kilka praktycznych wniosków dla mieszkańca: wyłączenie terenu z ogólnodostępności oznacza opłaty i konieczność zarządzania (szlabany, monitoring), a jednocześnie może przesunąć problem na sąsiednie ulice. Utwardzenie miejsc oraz budowa nowego parkingu wzdłuż Perspektywy to rozwiązania wymagające inwestycji i planowania, ale dające realną liczbę dodatkowych miejsc — według szacunku około 30 samochodów.
Podsumowując — przed podjęciem decyzji Miasto, wspólnoty i szpital będą musieli jeszcze przedyskutować koszty, zakres prac i sposób kontroli korzystania z miejsca, by uniknąć prostego przesunięcia problemu poza obręb tej jednej ulicy.
na podstawie: UM Łomża.
Autor: krystian

