Zderzenie BMW i dwóch hulajnóg w Łomży. Sprawę rozstrzygnie sąd

Zderzenie BMW i dwóch hulajnóg w Łomży. Sprawę rozstrzygnie sąd

Do kolizji doszło w niedzielę po godzinie 21 na skrzyżowaniu ulic Sikorskiego i Zawadzkiej w Łomży. BMW zderzyło się z dwiema hulajnogami elektrycznymi, którymi poruszali się bracia. Jeden z nastolatków nie miał uprawnień wymaganych do kierowania takim pojazdem.

Na miejsce skierowano policjantów ruchu drogowego z Komendy Miejskiej Policji w Łomży. Nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń, ale funkcjonariusze musieli ustalić, jak doszło do kolizji i kto ponosi za nią odpowiedzialność.

Według wstępnych ustaleń policji kierowca BMW zatrzymał się przed sygnalizatorem na ulicy Sikorskiego. Kiedy zapaliła się zielona strzałka, ruszył w kierunku ulicy Zawadzkiej. Funkcjonariusze przyjęli, że podczas wykonywania tego manewru nie ustąpił pierwszeństwa i potrącił jednego z nastolatków jadących hulajnogą.

Inną wersję przedstawił 40-letni kierowca BMW. Z jego relacji wynikało, że gdy przejeżdżał przez przejście dla pieszych, od strony ulicy Zawadzkiej z dużą prędkością nadjechało dwóch chłopców na hulajnogach. Wtedy doszło do zderzenia.

Policjanci ustalili, że nastolatkowie są braćmi. 14-latek miał kartę rowerową, natomiast jego 17-letni brat nie posiadał uprawnień do kierowania hulajnogą elektryczną. Spór dotyczący winy oraz ewentualnej odpowiedzialności zostanie rozstrzygnięty przez sąd.

Policja przypomina, że umożliwianie dzieciom i młodzieży korzystania z hulajnóg elektrycznych bez wymaganych uprawnień może stanowić wykroczenie. Taka sytuacja zwiększa również ryzyko poważnych obrażeń, zwłaszcza w miejscach, gdzie drogi hulajnóg krzyżują się z ruchem samochodowym.

„Hulajnoga elektryczna to nie zabawka, a osoby z niej korzystające są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego” - przypomina policja.

W ocenie służb ta kolizja pokazuje, jak szybko brak uprawnień, duża prędkość i niejasna sytuacja na skrzyżowaniu mogą doprowadzić do zderzenia. Tym razem nikt nie został poważnie ranny, ale o odpowiedzialności uczestników zdecydują teraz ustalenia sądu.

na podstawie: Policja Łomża.