Prawdziwy burger po amerykańsku – czy się różni od zwykłego hamburgera?

Pyszne, aromatyczne kanapki z grillowaną wołowiną, pełne warzyw, zamknięte w miękkiej bułce – to danie zza oceanu przyjęliśmy w polskiej kulturze wyjątkowo szybko. Kochamy hamburgery, cheeseburgery, chickenburgery i wegeburgery. Jednak to, co dziś można znaleźć w popularnych fast foodach, nie zawsze przypomina prawdziwe amerykańskie burgery. Jak zatem je rozpoznać, by poczuć się jak na amerykańskim BBQ?

Z miłości do grillowania

Choć do Ameryki mamy jakieś 10 godzin lotu samolotem, nasze kultury wbrew pozorom nie różnią się aż tak bardzo. Polak grillujący karkówkę na Święto Pracy z pewnością dogadałby się z Amerykaninem podczas barbecue w Dzień Niepodległości, nawet jeśli nie do końca dobrze znają swoje języki. Właśnie dlatego tak chętnie przyjmujemy amerykańskie zwyczaje – także te kulinarne.

Z tego powodu też powstały w całej Polsce miejsca takie jak Pasibus – nawiązujące swoim klimatem i podawanymi daniami do typowej amerykańskiej kuchni. To tutaj możesz zjeść prawdziwe burgery Kraków – z najwyższej jakości wołowiny, ze świeżymi dodatkami i bułkami, które wprost rozpływają się w ustach.

Amerykański burger vs. „zwykły” hamburger

Zacznijmy od tego, że mięsem wykorzystywanym w prawdziwych amerykańskich burgerach jest wołowina, w dodatku ta pochodząca z bardziej tłustych części krowy. To przede wszystkim antrykot, rostbef, łopatka oraz szponder. Jeśli wybierzesz np. udziec wołowy, kotlety mogą okazać się zbyt suche.

Oczywiście nie ma nic niewłaściwego w wykorzystywaniu do burgerów innych mięs, np. kurczaka, indyka, a nawet roślinnych zamienników w daniach wegańskich. Jeśli jednak chcesz przygotować prawdziwie amerykańskiego burgera, koniecznie sięgnij po wołowinę.

Kolejna kwestia to sposób przygotowania mięsa. W fast foodach – sieciówkach jest to zwykle mocno sprasowane, doprawione mięso, pełne dodatków i polepszaczy smaku. Podobny skład i konsystencję mają też gotowe kotlety z marketów. Tymczasem w prawdziwym amerykańskim burgerze mięso jest mielone na świeżo, formowane w kotlety o grubości około 1 cm, a tuż przed samym grillowaniem solone i pieprzone. Nie potrzeba tu innych przypraw, ponieważ smak wołowiny obroni się sam. Obróbka cieplna trwa krótko – maksymalnie 1-2 minuty z jednej i tyle samo z drugiej strony. Dzięki temu kotlet pozostaje soczysty i zachowuje swój smak.

Jakie dodatki do prawdziwego amerykańskiego burgera?

Amerykanie najchętniej jedzą burgery w towarzystwie frytek obowiązkowo polanych dużą ilością ketchupu. Drugim dodatkiem jest sałatka colesław, przygotowana z białej kapusty, marchewki, majonezu i odrobiny koperku.

A co z napojem? Czy w grę wchodzi wyłącznie pełna cukru cola? Niekoniecznie! Okazuje się, że prawdziwe amerykańskie burgery powinno się serwować z czerwonym winem. Najlepiej, by był to trunek z owoców odmiany Zinfandel.

Tak skomponowane danie z pewnością przeniesie Cię na prawdziwe amerykańskie BBQ, nawet jeśli odbędzie się ono w ogródkach działkowych nad Wisłą!