Hip-hop przejął muszlę w Łomży. Tysiące młodych na festiwalu

Hip-hop przejął muszlę w Łomży. Tysiące młodych na festiwalu

Pod muszlą koncertową przy ul. Zjazd w Łomży zrobiło się tego wieczoru głośno, ciasno i bardzo młodo. 3. Young Łomża Festiwal przyciągnął tłumy, które przyszły po rap, energię i mocny koncertowy puls. Na scenie pojawili się artyści z dużym nazwiskiem, ale równie ważny okazał się sam fakt, że wydarzenie wyrosło z pomysłu młodych i dziś stało się jednym z najmocniejszych punktów Dni Łomży. To był sygnał, że młodzieżowy głos w mieście ma już nie tylko symboliczne znaczenie.

  • Młodzi wzięli swoją przestrzeń podczas święta miasta
  • Skład, który podniósł temperaturę pod sceną
  • Od Asstera po Aviego publiczność dostała pełny przekrój rapu

Młodzi wzięli swoją przestrzeń podczas święta miasta

W piątek, 12 czerwca, teren przy muszli koncertowej zamienił się w gęsto wypełnioną muzyką i ruchem przestrzeń spotkania. Na 3. Young Łomża Festiwal przyszły tysiące młodych ludzi z Łomży i okolic, a atmosfera szybko pokazała, że nie chodzi tu o zwykły koncert, lecz o wydarzenie, które wyrasta ponad jeden wieczór.

Organizatorem i pomysłodawcą festiwalu jest Młodzieżowa Rada Miejska działająca przy prezydencie Łomży. To ważny szczegół, bo właśnie stąd wzięła się siła tej imprezy – z potrzeby, by młodzi mieli w miejskim kalendarzu coś stworzonego z myślą o nich, a nie tylko dla nich z nazwy. Tegoroczna edycja stała się przy tym jednym z flagowych punktów Dni Łomży.

Skład, który podniósł temperaturę pod sceną

Wieczór otworzył duet Lordofon, mający osobiste związki z Łomżą. Ich koncert od początku niósł lokalny ciężar emocji, bo publiczność dostała nie tylko energiczne wejście, ale też występ artystów, którzy wrócili na teren dobrze im znany. Zespół łączy indie rock, punk, rap i pop, a po odejściu od teatralnej oprawy poprzedniego etapu wszedł w bardziej surowe, bezpośrednie granie.

Później scenę przejął O.S.T.R. – jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego hip-hopu. Dla Adama Ostrowskiego był to już trzeci duży koncert w Łomży. Łodzianin ma na koncie 30 albumów, Diamentową Płytę za „Życie po śmierci” i pięć Fryderyków, a jego występ po raz kolejny pokazał, jak silnie potrafi połączyć klasyczne wykształcenie z rapową improwizacją.

Od Asstera po Aviego publiczność dostała pełny przekrój rapu

Po nim pojawił się Asster – młody raper z Łodzi , który od dawna buduje swoją pozycję bez wsparcia wielkich medialnych machin. Jego mocny, czysty głos i drillowe bity dobrze niosły się nad rozgrzaną publicznością, a utwory takie jak „No kisses” i „W pół” potwierdziły, że artysta coraz mocniej wychodzi z internetowego obiegu do szerokiego mainstreamu.

Następnie przyszła kolej na Young Igiego, jednego z tych wykonawców, którzy swoją pozycję budowali przede wszystkim w sieci. Raper znany z umiejętnego łączenia starej i nowej szkoły rapu porwał publiczność melodyjnymi numerami, a pod sceną zrobiło się jeszcze gęściej niż wcześniej. Wieczór zamknął Avi, kojarzony z bardziej osobistym, refleksyjnym nurtem polskiego hip-hopu. Jego finał domknął całość spokojniej, ale bez utraty ciężaru.

Tegoroczny Young Łomża Festiwal pokazał więc coś więcej niż tylko mocny zestaw wykonawców. To już wydarzenie, które buduje własną rangę i wyraźnie zaznacza miejsce młodych w miejskim świętowaniu. Dla Łomży to dobry znak – nie tylko muzyczny, ale też organizacyjny i społeczny.

na podstawie: Urząd Miejski w Łomży.