W Nowogrodzie stracił prawo jazdy po jednym pomiarze - recydywa go dobiła

1 min czytania
W Nowogrodzie stracił prawo jazdy po jednym pomiarze - recydywa go dobiła

FOT. KMP w Łomży

Policjanci z łomżyńskiej drogówki zatrzymali w Nowogrodzie kierowcę Kia, który w terenie zabudowanym jechał o ponad 50 km/h za szybko. Za tę jazdę 31-latek dostał wymierzoną karę - stracił prawo jazdy na trzy miesiące, zapłacił 3000 złotych mandatu i dostał punkty karne.

Wczoraj w południe funkcjonariusze sprawdzali, jak kierowcy respektują ograniczenia prędkości. W jednej z kontroli wpadł 31-latek, który przekroczył dopuszczalne 50 km/h w miejscu, gdzie właśnie taki limit obowiązuje. Policjanci zatrzymali mu dokument uprawniający do jazdy, a sprawa zakończyła się też wysokim mandatem.

Jak ustalili mundurowi, nie był to pierwszy taki wybryk tego kierowcy. W ciągu dwóch ostatnich lat drugi raz przekroczył prędkość w przedziale, w którym działa recydywa, dlatego kara finansowa była wyższa.

Od 3 marca obowiązują nowe przepisy ruchu drogowego. Policjanci muszą obligatoryjnie zatrzymać prawo jazdy na trzy miesiące także wtedy, gdy kierowca przekroczy prędkość o ponad 50 km/h poza obszarem zabudowanym - na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych, z wyłączeniem ekspresówek i autostrad. Jeśli w czasie tych trzech miesięcy ktoś mimo to wsiądzie za kierownicę, uprawnienia mogą zostać całkowicie cofnięte.

Ta kontrola pokazuje, że jedna ciężka noga na gazie może skończyć się nie tylko mandatem, ale też długą przerwą od kierownicy - i właśnie tak łomżyńska drogówka ucina drogowe ryzykanctwo.

na podstawie: KMP w Łomży.

Autor: krystian