Noc Świętojańska wraca nad Narwię. Wianki, ogniska i legenda o paproci

Noc Świętojańska wraca nad Narwię. Wianki, ogniska i legenda o paproci

FOT. Urząd Miejski Łomża

Ciepły wieczór, zapach trawy, dźwięki skrzypiec i setki światełek unoszących się nad wodą – tak łomżyńskie bulwary wyglądały rok temu, gdy miasto po raz pierwszy od dawna postanowiło przywrócić dawne słowiańskie święto. Teraz tradycja zostaje pogrubiona czarną kreską: 21 czerwca Noc Świętojańska ponownie rozświetli nadnarwiańską promenadę.

W Urzędzie Miejskim właśnie zakończyły się przygotowania. Prezydent Mariusz Chrzanowski spotkał się z przedstawicielami miejskich instytucji kultury, sportu i organizatorów imprez, by ustalić szczegóty wydarzenia, które ma szansę stać się stałym punktem w kalendarzu Łomży.

  • Prezydent liczy na wspólne zaangażowanie
  • Co czeka na bulwarach między 17:00 a 22:00
  • Dlaczego to wciąż działa

Prezydent liczy na wspólne zaangażowanie

Podczas roboczej narady szef miasta nie ukrywał ambicji. Chce, by Noc Świętojańska przerodziła się w prawdziwe święto mieszkańców – nie tylko widowisko, ale przestrzeń, gdzie tradycja spotyka się z codziennym życiem miasta.

Liczę, że wszystkie miejskie instytucje zaangażują się w organizację tego wydarzenia. Noc Świętojańska ma ogromny potencjał, by stać się pięknym świętem mieszkańców Łomży, łączącym tradycję, kulturę, rekreację i dobrą zabawę.

Te słowa padły w trakcie spotkania, które zdecydowało o kształcie nadchodzącej imprezy.

Co czeka na bulwarach między 17:00 a 22:00

Organizatorzy zaplanowali pięć godzin intensywnego programu, który ma trafić do różnych grup wiekowych. Wśród zapowiadanych atrakcji znajdują się:

  • tradycyjny obrzęd Nocy Świętojańskiej z występami zespołów ludowych
  • warsztaty rękodzielnicze – możliwość dotknięcia żywej tradycji
  • gra miejska – odkrywanie Łomży w nietypowy sposób
  • pokazy ognia – nawiązanie do pierwotnego, ogniowego charakteru święta
  • wspólne czytanie legendy o kwiecie paproci – ten element szczególnie budzi sentyment
  • prelekcje – dla chcących zrozumieć głębsze znaczenie obrzędów

Dzieci znajdą tam dmuchańce i dedykowane animacje, a głodni – stoiska Koła Gospodyń Wiejskich z regionalnymi przysmakami. To połączenie, które rzadko udaje się zestroić: folklor bez kitszu, rozrywka bez przaśności, lokalność bez zamknięcia się na resztę świata.

Dlaczego to wciąż działa

Sobótka, Kupała, Noc Świętojańska – nazwy zmieniały się przez wieki, ale rdzeń pozostał. Przesilenie letnie, najkrótsza noc w roku, moment gdy granica między światem widzialnym a tajemnym miała się zacierać. Dziś nikt już nie szuka magicznego kwiatu paproci, ale gest puszczania wianka na wodę wciąż niesie ze sobą coś więcej niż tylko zabawę.

W Łomży tradycja ta zyskuje nowe życie właśnie nad Narwią – rzeką, która od zawsze była osią miasta. Bulwary, długo traktowane jako zapomniana przestrzeń, stają się naturalną sceną dla tego rodzaju wydarzeń. Wystarczy spojrzeć na zeszłoroczną frekwencję, by zrozumieć, że mieszkańcy czekali na powrót tej formy świętowania.

Czy z łomżyńskiej Nocy Świętojańskiej wyrośnie coś na wzór krajowych festiwali folklorystycznych, czy pozostanie skromną, sąsiedzką tradycją – zależy od tego, ile osób przyjdzie 21 czerwca. Prezydent zrobił swoje, teraz kolej na mieszkańców.

na podstawie: Urząd Miejski Łomża.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski Łomża). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.