Łomża w europejskiej sieci festiwali. Stawką jest turystyka bez nadmiaru

Łomża w europejskiej sieci festiwali. Stawką jest turystyka bez nadmiaru

Łomża weszła do projektu, który łączy kulturę, turystykę i myślenie o środowisku w jednym europejskim planie. W tle są festiwale, tradycje i pytanie, jak przyciągać gości, nie przeciążając miasta oraz infrastruktury. EUFeast ma zebrać doświadczenia z kilku krajów i zamienić je w rozwiązania, po które mogą sięgnąć samorządy. Dla Łomży to szansa na nowy sposób patrzenia na wydarzenia kulturalne – mniej przypadkowy, bardziej świadomy i osadzony w realiach współczesnej turystyki.

  • Projekt ruszył w Grecji i od początku postawił na współpracę
  • Festiwale mają zostać policzone nie tylko na frekwencję
  • Wojwodina, Värmland i Újbuda mają podsunąć gotowe rozwiązania

Projekt ruszył w Grecji i od początku postawił na współpracę

EUFeast Festive Pathways to a Sustainable Tomorrow to inicjatywa finansowana z programu Interreg Europa 2021–2027. W przedsięwzięciu biorą udział partnerzy z Grecji, Belgii, Szwecji, Polski, Malty, Serbii i Węgier. Nie jest to więc lokalna ciekawostka, ale szeroka europejska wymiana doświadczeń, w której Łomża zasiadła przy jednym stole z miastami i regionami o bardzo różnym zapleczu, ale podobnym pytaniu: jak rozwijać kulturę tak, by nie zgubić równowagi.

Podczas inauguracyjnego spotkania w Komotini wyznaczono ramy zarządzania projektem i jego powiązania z najważniejszymi strategiami Unii Europejskiej. To ważny sygnał, bo od początku nie chodzi wyłącznie o promocję festiwali, lecz o szersze myślenie o polityce regionalnej, gospodarce i środowisku. Taki układ daje samorządom narzędzie do planowania wydarzeń z większym rozmachem, ale też z większą odpowiedzialnością.

Festiwale mają zostać policzone nie tylko na frekwencję

Jednym z filarów projektu jest nowy kwestionariusz porównawczy przygotowywany przez Europejskie Stowarzyszenie Festiwalowe. Narzędzie ma pozwolić ocenić, jak wydarzenia kulturalne działają na gospodarkę, społeczeństwo i środowisko. To ważne, bo festiwal przestaje być tu jedynie dniem koncertów czy jarmarków. Zostaje pokazany jako mechanizm, który uruchamia hotele, gastronomię, transport i lokalne usługi, ale równocześnie może obciążać przestrzeń i zasoby.

Dla samorządów taki materiał jest cenny. Pozwala porównać różne modele organizacji imprez, wychwycić słabe punkty i lepiej planować kolejne edycje. W Łomży może to oznaczać bardziej precyzyjne decyzje: gdzie wydarzenie ma największy sens, jak je zorganizować, by nie generowało niepotrzebnego chaosu, i jak zamienić ruch turystyczny w trwały efekt, a nie jednorazowy zryw.

Wojwodina, Värmland i Újbuda mają podsunąć gotowe rozwiązania

Uczestnicy projektu przyglądają się już ekosystemom festiwalowym z kilku regionów Europy. Wśród nich są serbska Wojwodina, szwedzki Värmland i budapeszteńska dzielnica Újbuda. Taka mapa nie powstała przypadkiem. Każdy z tych obszarów pokazuje inny sposób łączenia tradycji z nowoczesnym zarządzaniem wydarzeniami, a Łomża może z tego wyciągnąć konkretne wnioski dla własnych działań.

W projekcie przywoływane są też greckie tradycje Panigiri, czyli lokalnych świąt i festynów, które od lat budują wspólnotowy rytm życia, a jednocześnie przyciągają odwiedzających. To właśnie w takich przykładach kryje się wartość EUFeast: nie w gotowych receptach, lecz w uważnym podpatrywaniu, jak kultura potrafi napędzać rozwój bez nadmiernego nacisku na otoczenie. Jeśli ten mechanizm uda się przełożyć na łomżyńskie warunki, miasto zyska nie tylko wiedzę, ale i solidniejszą podstawę do budowania oferty turystycznej opartej na własnym charakterze.

na podstawie: Urząd Miejski Łomża.