Rondo w Łomży może stać się pierwszym miejscem pamięci o Wołyniu

Rondo w Łomży może stać się pierwszym miejscem pamięci o Wołyniu

FOT. Urząd Miejski Łomża

Na styku ulic Sybiraków i Kazańskiej trwa budowa ronda, a obok niej pojawia się propozycja o ciężarze większym niż zwykła nazwa z mapy. Prezydent Łomży chce, by nowe skrzyżowanie upamiętniło ofiary zbrodni wołyńskiej i stało się pierwszym takim miejscem w mieście. Pomysł wychodzi w przededniu 83. rocznicy wydarzeń z lat 1943–1945. Zanim trafi pod głosowanie, urząd czeka jeszcze na uwagi mieszkańców i rozważa także inne lokalizacje.

  • Rondo przy Sybiraków i Kazańskiej ma dostać nazwę z historycznym ciężarem
  • Mieszkańcy i radni jeszcze nie zamknęli sprawy
  • Łomża łączy upamiętnienie z szerszym sporem o pamięć historyczną

Rondo przy Sybiraków i Kazańskiej ma dostać nazwę z historycznym ciężarem

W propozycji Mariusza Chrzanowskiego chodzi o rondo powstające przy przebudowie ulicy Owocowej. Prezydent wskazuje, że teren jest dobrze widoczny i uczęszczany, bo leży na rozwijającym się osiedlu mieszkaniowym. Właśnie dlatego proponuje nazwę „Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej” – ale nie zamyka dyskusji wyłącznie na ten wariant.

– Proponuję, aby taką nazwę nadać rondu, które powstanie u zbiegu ulic Sybiraków i Kazańskiej.

Samorządowiec zaznacza, że jeśli pojawi się lepsza lokalizacja, może to być ulica albo skwer. Padła też możliwość modyfikacji samego brzmienia nazwy. W Łomży nie ma dziś trwałego miejsca, które odnosiłoby się wprost do ofiar tamtych wydarzeń, więc proponowane rondo miałoby wypełnić tę lukę.

Mieszkańcy i radni jeszcze nie zamknęli sprawy

Urząd Miejski przyjmuje sugestie zarówno tradycyjnie, jak i drogą elektroniczną. Dopiero po tym etapie propozycja ma trafić do Rady Miejskiej, a władze miasta chcą, by decyzja zapadła w przyszłym roku. Jeśli ten plan się powiedzie, nowe miejsce pamięci mogłoby być gotowe już podczas kolejnej rocznicy tragicznych wydarzeń.

W tle pozostaje też historyczny ciężar 11 lipca 1943 roku, gdy podczas tzw. krwawej niedzieli zaatakowano Polaków w 99 miejscowościach. To właśnie ta data do dziś uchodzi za symbol kulminacji zbrodni wołyńskiej, którą samorząd chce upamiętnić trwałym znakiem w przestrzeni miasta.

Łomża łączy upamiętnienie z szerszym sporem o pamięć historyczną

Prezydent Łomży podkreśla, że rozmowy o rondzie nie odbywają się w oderwaniu od większej debaty o pamięci i ocenie przeszłości. Dlatego wspomina także o kontakcie z prezydentem Chełma Jakubem Banaszkiem, który stoi na czele komitetu inicjatywy ustawodawczej dotyczącej odpowiedzialności za propagowanie banderyzmu i ideologii UPA. W ocenie Mariusza Chrzanowskiego takie działania mają być sprzeciwem wobec gloryfikowania idei związanych ze zbrodniami na ludności cywilnej.

– Jego celem nie jest budowanie niechęci czy podziałów między narodami, lecz zachowanie pamięci o ofiarach oraz oddanie im należnego szacunku.

Właśnie dlatego planowane rondo ma być odczytywane przede wszystkim jako znak pamięci. Jeśli rada poprze pomysł, Łomża zyska miejsce, które będzie przypominało o ofiarach Wołynia przy okazji codziennego ruchu, a nie tylko podczas oficjalnych rocznic.

na podstawie: Urząd Miejski w Łomży.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski Łomża). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.