Nissan bez świateł i bez prawa jazdy - tak wpadł 40-latek z Łomży

Nissan bez świateł i bez prawa jazdy - tak wpadł 40-latek z Łomży

FOT. KMP w Łomży

Łomżyńska drogówka zatrzymała Nissana, którego kierowca miał niesprawne światła i nie zatrzymał się przed znakiem STOP. Po sprawdzeniu w systemach wyszło, że 40-latek z Łomży nigdy nie miał uprawnień do kierowania pojazdami. Auto trafiło na parking strzeżony, a sprawa ma swój finał w sądzie.

Jak podaje Komenda Miejska Policji w Łomży, do zatrzymania doszło wczoraj po godzinie 18, podczas służby policjantów ruchu drogowego na terenie miasta. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na pojazd z niesprawnym oświetleniem. Kierujący Nissanem zignorował też znak B-20 i nie zatrzymał się przed skrzyżowaniem.

Badanie alkomatem wykazało, że 40-latek był trzeźwy. Problem okazał się inny i dla niego znacznie poważniejszy - policyjne systemy potwierdziły, że mężczyzna nie ma prawa jazdy i nigdy go nie zdobył. Samochód został odholowany na parking strzeżony, a sprawa trafi do sądu.

Za takie wykroczenie przepisy przewidują wymierzoną karę grzywny od 1500 zł do 30 000 zł, a także areszt albo ograniczenie wolności. Do tego dochodzi obowiązkowy zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 6 miesięcy do 3 lat.

To nie wygląda na zwykłą drogową pomyłkę, tylko na zestaw kilku poważnych naruszeń naraz - od niesprawnych świateł, przez lekceważenie znaku STOP, po jazdę bez uprawnień. W takich sprawach sąd rzadko patrzy łagodnie.

na podstawie: KMP w Łomży.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP w Łomży). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.